Brak kategoriiDzieciak

Kolorowy zastrzyk energii na koniec zimy

MGA Kolorowy zastrzyk energii na koniec zimy

Czyli jak barwy w pokoju dziecka wygrywają z szarością.

Choć kalendarzowo krótki, to dla wielu z nas najdłuższy miesiąc roku. Luty w Polsce uchodzi za bezlitosny okres, w którym szarość nieba zlewa się w jedność z błotnistym krajobrazem, a brak naturalnego światła słonecznego odbija się tak samo w przypadku dorosłych, jak i dzieci. Jak wskazują statystyki IMGW, zima skąpi nam słońca, a w zależności od regionu liczba godzin słonecznych w styczniu i lutym waha się od 30 do 60 na cały miesiąc! Podczas zimowego zmęczenia, gdy natura wciąż hibernuje, rozwiązaniem może być chromoterapia, czyli leczenie kolorem. Odpowiednio dobrane barwy zabawek mogą stać się dla malucha narzędziem stymulującym jego kreatywność i poprawiającym nastrój tuż przed nadejściem wiosny. Jak zatem skutecznie operować kolorami, zanim domowa codzienność zacznie przytłaczać naszą pociechę?

Więcej niż estetyka
W końcówce zimy, gdy za oknem dominuje monochromatyczna paleta, oczy dziecka łakną intensywnych bodźców. Wprowadzenie odpowiednich barw do zabawy może działać niczym zastrzyk energetyczny dla mózgu. Za co więc odpowiadają poszczególne kolory w dziecięcym otoczeniu:

– Barwy neutralne i jasne jako fundament spokoju – biel, odcienie kremowe i cieliste, beż
To barwy, które stanowią płótno pod dziecięcą wyobraźnię. Nie niosą ze sobą silnego ładunku emocjonalnego, dzięki czemu dają umysłowi odpocząć od nadmiaru bodźców. Ich zadaniem jest poczucie czystości i przestronności, pozwalają dziecku skupić się na konkretnej czynności bez rozpraszania uwagi. W przypadku niemowląt barwy te mają szczególne znaczenie, gdyż maluszki reagują na nie z największym spokojem i zaufaniem. Wynika to z faktu, że ich tonacja najbardziej przypomina naturalny odcień skóry matki, budując instynktowne poczucie bezpieczeństwa. Jasne ściany czy elementy umeblowania stanowią idealne tło, na którym intensywne kolory zabawek stają się bardziej czytelne i mniej przytłaczające.

– Barwy ciepłe jako zastrzyk radości – czerwień, pomarańcz, żółty
Kiedy za oknem brakuję słońca, ciepłe barwy przejmują rolę naturalnego stymulatora. Grupa odpowiedzialna za ekspresję, żywiołowość i działanie. Podnoszą poziom optymizmu, zachęcają do wspólnej rozrywki i ruchu. Ponadto wzmacniają procesy myślowe, sprawiając, że dziecko staje się bardziej odważne w zabawie. Pamiętajmy, że w koloroterapii kluczowy jest balans. Zbyt intensywne kolory – takie jak ciepłe barwy – stosowane bez umiaru mogą stać się źródłem niepotrzebnego napięcia i rozproszenia, dlatego warto łączyć je z naturalną bazą.

– Barwy zimne jako przykład koncentracji i świeżości – błękit, fiolet, turkus
To kolory, które w lutym działają niczym powiew świeżego powietrza. Patrząc na nie, możemy delikatnie poczuć ciepło nadchodzącej wiosny. Choć nazywane zimnymi, w rzeczywistości kojarzą nam się z niekończącym się horyzontem na morzu, głębią oceanu i bezchmurnym niebem, co sprzyja myśleniu abstrakcyjnemu. Pomagają uporządkować myśli, wyciszają nadmiar emocji i sprzyjają koncentracji. Fiolet, czyli barwa intuicji, to przestrzeń dla nieograniczonej wyobraźni. Pomaga maluchowi wejść w świat kreatywności, otwierając jego umysł na nieszablonowe pomysły.

Ambasadorki kolorów
W nurcie domowej koloroterapii, szczególną rolę odgrywają zabawki, które nie boją się ekstremalnego nasycenia barw. Przykładem są lalki z serii Rainbow High Be Dazzling Fashion Dolls. To nie są zwykłe postacie to niemal uosobienie pełnej palety kolorystycznej, której brakuje nam w lutym.

Lalki w odcieniach turkusu, fioletu, indygo i czerwieni mogą stać się punktami orientacyjnymi w pokoju. Wspólne stylizowanie postaci, gdzie dominują tak silne barwy, pozwala dziecku na wizualne doładowanie baterii. Czerwień stymuluje do działania w ponure popołudnie, turkus przynosi powiew świeżości, a fiolet z niebieskim pomagają skoncentrować się na tworzeniu bogatych historii. Dzięki temu zabawa staje się formą aktywnej medytacji kolorem, która skutecznie wypiera szarość z dziecięcej wyobraźni – komentuje Katarzyna Spieszko, Marekting Manager, MGA Entertainment Poland.

Wprowadzenie tak wyraźnych akcentów do codziennego otoczenia pozwala na budowanie pozytywnego rytmu dnia, niezależnego od aury za oknem. Świadome zarządzanie nasyceniem barw w przestrzeni domowej staje się prostym, a zarazem skutecznym sposobem na wspieranie dobrostanu dziecka w trudnym okresie przejściowym, jakim jest końcówka zimy.

Wieczorne rytuały
Koloroterapia to jednak nie tylko intensywne pobudzenie. Kluczem do dobrego samopoczucia w tym okresie jest również umiejętność wyciszenia się, gdy słońce zachodzi. Tutaj kolor zmienia swoją rolę, z energetycznego paliwa staje się łagodnym przewodnikiem do krainy snów. W tym procesie nieocenionym wsparciem jest technologia, która łączy obraz z dźwiękiem w sposób nienachalny. Story Dream Machine to urządzenie, które potrafi zamienić dziecięcy pokój w prywatne kino. Zamiast męczącego, sztucznego światła ekranów tabletów, oferuje ono projekcje w miękkich, przyjaznych barwach. Oglądanie opowieści wyświetlanych na ścianie to doskonały przykład zakończenia intensywnego, kolorowego dnia.

Jak zachować kolorowy balans w trzech krokach:

  1. Postaw na jasne, naturalne tło – twoja baza, która buduje poczucie bezpieczeństwa.
  2. Wprowadź nasycone akcenty w strefie zabawy, tak by stymulować mózg do pracy.
  3. Gdy przyjdzie wieczór, zredukuj intensywność barw na rzecz łagodniejszych projekcji.

Świadome operowanie kolorami to najprostszy sposób, by przetrwać ostatnie tygodnie zimy w lepszym nastroju i z zapasem energii. A w jakie barwy właśnie Wy ubierzecie dzisiejszą zabawę, by dodać maluchowi iskry do działania przed nadejściem wiosny?

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *